Ile trzeba zarabiać, żeby dostać tani kredyt hipoteczny?

Ile trzeba zarabiać, żeby dostać tani kredyt hipoteczny?

hipoteka

Własne mieszkanie to marzenie większości z nas. Problem w tym, że wyłożenie z własnej kieszeni 200, 300 lub 400 tysięcy złotych zdecydowanie przekracza możliwości statystycznego Polaka. Chcąc czy nie chcąc, jesteśmy więc skazani na usługi banków, a mówiąc dokładniej: na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Wiele osób zastanawia się nad tym, ile trzeba zarabiać, aby otrzymać w miarę tani kredyt hipoteczny?

Przyjrzyjmy się tej kwestii nieco dokładniej i postarajmy się odpowiedzieć na to pytanie.

Tani kredyt hipoteczny a zarobki: co warto wiedzieć?

Przede wszystkim należy wspomnieć o tzw. Rekomendacji T, która wskazuje, iż rata miesięczna kredytu hipotecznego nie powinna przekraczać 50% zarobków w przypadku klientów osiągających przeciętne wynagrodzenie. Przypomnijmy więc, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2019 wynosiło 5084 zł brutto. Oznacza to więc trochę ponad 3500 zł netto.

Załóżmy, że osiągamy dokładnie takie dochody. Chcąc kupić mieszkanie w stolicy, będziemy musieli liczyć się z wydatkiem rzędu 400 tysięcy złotych. Przy 30-letnim okresie kredytowania oznacza to ratę na poziomie mniej więcej 1800-1950 zł. W tym przypadku nie tylko więc mamy do czynienia z przekroczeniem granicy o jakiej była mowa(stosunek raty kredytu do dochodów), ale ponadto z pewnością nie można tutaj użyć określenia tani kredyt hipoteczny.

Oczywiście, przykład Warszawy jest poniekąd przykładem skrajnym. Kupując statystyczne mieszkanie we Wrocławiu rata 30-letniego kredytu będzie nas kosztować mniej więcej 1500 zł. W przypadku takich miast, jak Szczecin, Bydgoszcz czy Łódź będzie to oczywiście jeszcze mniej.

Wniosek? Zarabiając netto np. 4000 zł i żyjąc w stolicy Zachodniopomorskiego jak najbardziej będziemy mogli pozwolić sobie na kredyt hipoteczny, który będzie dosyć umiarkowanym obciążeniem dla budżetu.

Kiedy opłaca się wziąć kredyt hipoteczny?

Z pewnością, w sytuacji kiedy rata kredytu miałaby pochłaniać niemal połowę naszych miesięcznych dochodów, warto nieco poczekać z decyzją. Nawet jeżeli bank przyzna nam kredyt, spłata będzie stanowić dla nas poważne obciążenie. To jednak jeszcze nie wszystko. Pamiętajmy, że w ramach szeroko pojętego scoringu kredytowego bank szacuje nie tylko naszą aktualną zdolność kredytową, ale również ryzyko wystąpienia w przyszłości problemów ze spłatą. W przypadku niezbyt korzystnej relacji zarobków do wysokości kredytu może okazać się, że będziemy zmuszeni np. wykupić droższe ubezpieczenie lub otrzymamy ofertę kredytu na krótszy okres czasu. Jedno i drugie wiąże się ze zwiększeniem raty miesięcznej. Czysto teoretycznie można powiedzieć, że oferując klientowi mniej korzystne warunki kredytu bank sam “strzela sobie w stopę”, jednak nie jest to do końca prawda. Pamiętajmy, że kredyt będzie zabezpieczony nieruchomością, natomiast wyższe raty to w krótkiej perspektywie wyższy zysk dla banku, co oznacza, że kredytodawca z dużą dozą pewności i tak “wyjdzie na swoje”.

Pamiętajmy również, że niekoniecznie musimy kupować mieszkanie w dużym mieście. Załóżmy, że interesuje nas np. wspominany już Szczecin, jednak nie do końca stać na kredyt w celu zakupu mieszkania w stolicy Pomorza Zachodniego. Rozwiązanie? 40 minut pociągiem od Szczecina znajduje się Stargard, gdzie nieruchomości są już o wiele tańsze. Nawet jeżeli do miesięcznych kosztów wliczymy dojazdy i tak będzie oznaczać to sporą oszczędność a poza tym- znacznie wyższe szanse uzyskania kredytu.

Co wpływa na kształt finalnej oferty kredytu hipotecznego?

Jak już wiemy, pojęcie pt. tani kredyt hipoteczny raczej trudno jest zdefiniować. Wchodzi tutaj w grę wiele zmiennych, takich jak okres kredytowania, cena nieruchomości, nasze dochody, koszty utrzymania i tak dalej. Warto jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach bank będzie bardziej skłonny zaoferować nam korzystniejsze warunki kredytu a w innych wprost przeciwnie. Co ma znaczenie w tym zakresie? Oczywiście, dochody ale to jeszcze nie wszystko. W ramach scoringu kredytowego banki biorą pod uwagę również takie faktory, jak:

  • Perspektywy branży w jakiej pracuje klient
  • Wykształcenie
  • Wiek
  • Historia zawodowa
  • Historia kredytowa
  • Posiadane oszczędności

Co działa na naszą korzyść? Praca w branży z dobrymi perspektywami. Np. 27 letni informatyk, który już zajmuje dobre stanowisko w swojej firmie dla większości banków będzie bardziej “sympatycznym” kredytobiorcą, niż będący w tym samym wieku budowlaniec, nawet jeżeli ich miesięczne dochody są podobne. Na naszą niekorzyść działa również zła historia kredytowa, przy czym nie musi oznaczać to negatywnych wpisów w BIK. Banki niechętnie patrzą również na klientów, którzy w przeszłości np. często dokonywali zakupów ratalnych albo korzystali z pożyczek pozabankowych. W oczach analityka bankowego może to świadczyć o tym, że klient ma skłonność do zadłużania się na cele konsumpcyjne i fakt, że zobowiązania były spłacane terminowo niewiele tutaj pomoże.

Pomoże nam za to posiadanie oszczędności, w tym zwłaszcza programów budowania kapitału, które dla banku są sygnałem, iż poważnie myślimy o naszej finansowej przyszłości oraz jesteśmy odpowiedzialni. Znaczenie ma rzecz jasna także wiek. Młodość jest w cenie, co stanowi logiczne następstwo realiów obecnego rynku pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *